RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Pabianice » Sport » Piłka nożna » Wisła Kraków - Widzew 1:0. Nie było powtórki z Poznania

Wisła Kraków - Widzew 1:0. Nie było powtórki z Poznania

2011-12-05, Aktualizacja: 2011-12-05 07:01

Express Ilustrowany Bartłomiej Pawlak

Piłkarzom Widzewa nie udało się w niedzielę sprawić kibicom mikołajkowego prezentu. Po niespodziewanej wygranej w Poznaniu Widzew przegrał z Wisłą w Krakowie 1:0. Porażka Widzewa z mistrzem Polski była pierwszą przegraną od czterech kolejek
 
Wisła Kraków – Widzew 1:0
Marzenie Widzewa o pokonaniu mistrza Polski, które jeszcze niedawno wydawało się całkowicie nierealne, w niedzielę mogło się ziścić. W końcu przed tygodniem nikt Widzewowi nie dawał większych szans w Poznaniu, lecz to Widzew a nie faworyzowany Lech cieszył się z trzech punktów.

Wygrana w Poznaniu na pewno dodała wiary Widzewowi, ale przed wyjazdem do Krakowa szyki trenerowi Mroczkowskiemu pokrzyżował uraz ścięgna Achillesa Ugo Ukaha, który przed tygodniem razem z Jarosławem Bieniukiem zneutralizował ataki superstrzelca Lecha, Artjoma Rudniewa. Aby nie ryzykować zdrowia Nigeryjczyka trener zastąpił go na środku obrony uniwersalnym Hachemem Abbesem. Do tego w jedenastce Widzewa pojawili się jeszcze Przemysław Oziębała (za Krzysztofa Ostrowskiego) i Souhail Ben Radhia.

Sprawdzona była za to taktyka widzewiaków, którzy tak samo jak w Poznaniu nie mieli zamiaru rzucać się na silniejszego rywala. Wisła musiała więc przejąć inicjatywę, lecz jej akcje były bez pomysłu. Nie było też mowy o oblężeniu bramki niepokonanego od czterech spotkań Macieja Mielcarza.
∨ Czytaj dalej


Zresztą to widzewiacy jako pierwsi oddali strzał na bramkę. Szkoda tylko, że Abbes zrobił to bardzo niedokładnie, bo po dośrodkowaniu w 7 min z rzutu rożnego znalazł się na czystej pozycji.

Stałe fragmenty gry mogły być ważną bronią piłkarzy Widzewa, bo w kolejnych minutach mieli ich kilka. W 9 min nikt nie doszedł jednak do centry Adriana Budki, a przy poprawce łódzkiego skrzydłowego piłki nie złapał bramkarz Wisły.

Przy kolejnym dośrodkowaniu Budki z rogu strzał Piotra Grzelczaka zablokowali obrońcy gospodarzy. W 15 min z dystansu Sergeia Pareikę próbował zaskoczyć Ben Radhia, lecz Tunezyjczyk największą krzywdę zrobił sobie, naciągając mięsień (był źle rozgrzany?), przez co nie mógł kontynuować gry.

Kwadrans meczu wyglądał obiecująco i przez kolejne minuty nie widać było, która z drużyn broni mistrzostwa Polski, a która przed sezonem myślała jedynie o utrzymaniu się w T-Mobile Ekstraklasie. W grze Widzewa znów irytowały jednak błędy – starty i przede wszystkim niedokładne zagrania. Szczególnie te w ofensywie, bo akcje mogły być naprawdę groźne, gdyby nie ostatnie podanie.

strona: 1 z 2 następna strona

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

1 0
-

Komentarze (2)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

ROK (gość) 2011-12-06 17:45

PRAWDA JEST TAKA ZE DO KRAKOWA POJECHALO 11 DREWIENEK !!!!

0 / 0 odpowiedz

felo (gość) 2011-12-05 13:15

jeden fatalny błąd Mielcarza i drewienka Oziębały i punkty zostały w Krakowie.

0 / -2 odpowiedz

Wydarzenia dnia

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • Agent ubezpieczeniowy Łódź
    Do nowo budowanej sieci sprzedaży Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie WARTA S.A. poszukujemy osób na stanowisko: Agent Doradca Ubezpieczeniowy Łódź Oferuje...
  • Fryzjer Łódź
    Zatrudnię Fryzjerów / Fryzjerki z doświadczeniem/praktyką. Praca na okres próbny + umowa o prace (pełny etat). Kontakt tel. 602 62 22 62 w godz.10:00 - ...
  • kuriera na skuter Łódź
    Młodego chłopaka na skuter do rozwożenia przesyłek (5zł) i prostych zakupów (7zł). Od 8 do 16 lub dłużej. Wymagane prawo jazdy kat. B lub A, znajomość t...