Bracia okradli market budowalny w Pabianicach

Redakcja
Sprawcami okazali się dwaj bracia

Kilka dni temu po godz. 8 okradziono market przemysłowy przy ul. Grota Roweckiego w Pabianicach.

Dwóch mężczyzn weszło do sklepu, wzięło z półki dwa dalmierze (narzędzia do pomiaru odległości) i zamierzali wyjść obok kas, nie płacąc za towar.

Kradzież zauważyli jednak pracownicy ochrony sklepu, którzy postanowili zatrzymać złodziei. Ci jednak, próbując uciec, zaatakowali ochronę. Jeden z ochroniarzy został kopnięty, a złodzieje oddalili się.

Wartość dalmierzy oszacowano na 1.100 zł. Udało ustalić się rysopisy sprawców, a także dane samochodu, którym odjechali. Policjanci szybko namierzyli fiata, którego porzucono przy lesie w okolicy Ksawerowa. Przeszukując las, zauważyli jednego z mężczyzn, który pasował do rysopisu. Na widok policjantów zaczął uciekać, ale udało się załapać 20-latka. Miał przy sobie biały proszek, które trafił do laboratorium kryminalistycznego. 20-letni złodziej nie posiadał prawa jazdy. Niedługo później zatrzymano drugiego sprawcę, którym okazał się jego 27-letni brat.

- Po przeanalizowaniu materiałów procesowych okazało się, że 27-latek działał w warunkach recydywy. Przestępczy duet usłyszał prokuratorskie zarzuty kradzieży rozbójniczej. 20-latek odpowie dodatkowo za kierowanie pojazdem bez uprawnień - mówi asp. Ilona Sidorko, rzecznik pabianickiej komendy.

27-latek został aresztowany na 3 miesiące. 20-latek otrzymał dozór policyjny.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie