Wystawa męskich narządów miłości u zwierząt w łódzkim ZOO przyciągnęła zwiedzających ZDJĘCIA

Anna Janiszewska
Anna Janiszewska
Z okazji walentynek łódzkie zoo zorganizowało kontrowersyjną wystawę. Odwiedzający zoo mogli przejść szlakiem męskich narządów miłości u zwierząt. Przyszło wielu ciekawskich. Wystawa budziła same pozytywne emocje.

14 lutego (niedziela) w wybranych miejscach łódzkiego zoo oznakowanych na mapie serduszkami, odwiedzający znaleźli nalepki ze śmiałymi zdjęciami i opisami dotyczącymi zwierzęcych przyrodzeń. Specjalnie z okazji walentynek zorganizowano tu bowiem wystawę "Szlakiem męskich narządów miłości u zwierząt". Pomysł, którego autorką była Magdalena Janiszewska, kierownik działu edukacji, wzbudził wiele kontrowersji, ale spotkał się z pozytywnym przyjęciem osób, które wybrały się tego dnia do zoo. Na zdjęciach głównie można było zobaczyć narządy rozrodcze zwierząt, ale niektóre ilustracje zawierały jedynie zdjęcie zwierzęcia, np. kozła z opisem. W nikim nie wzbudzały negatywnych uczyć.

Dawno też w łódzkim zoo nie było aż tylu osób. Tylko w małpim gaju równocześnie przebyło kilkanaście osób, a po ogrodzie przechadzały się pary i rodziny z dziećmi.

- Nie spodziewaliśmy się aż tylu odwiedzających - przyznali pracownicy.

Przechadzający się po łódzkim zoo nie ukrywali, że właśnie ta nietypowa wystawa zachęciła ich, aby tu przyjść.

- Byliśmy ciekawi postępów przy budowie orientarium. Ale też szlak męskich narządów u zwierząt zaintrygował nas. Dawno nie byliśmy w zoo, więc przy okazji chętnie zobaczyliśmy nowe zwierzęta, np. koendu - mówi pani Wioletta.

Jedna z par z kolei profesjonalnie przygotowała się do zwiedzenia drukując wcześniej mapę i podążając miłosnym szlakiem.

Zwierzęta w łódzkim zoo były tego dnia wyjątkowo aktywne. Na wybiegu dumnie przechadzały się tygrysy, których wyraźnie złościła obecność odwiedzających, hipopotam był obojętny na tłum i zdecydował się na drzemkę, a zaciekawione małpy szalały w małpim gaju. Surykatki wygrzewały się na wybiegu, a pancernik biegał jak szalony. To on należy do gatunku, który może poszczycić się jednym z najdłuższych przyrodzeń. Podczas erekcji osiąga długość nawet 2/3 zwierzęcia.

- Zobacz synku, pancernik ma takiego długiego siusiaka - mama pokazywała synkowi jedno z wystawowych zdjęć.

Były też osoby, które w ogóle nie wiedziały o wystawie. Ale pozytywnie ich zaskoczyła.

- Przyszliśmy tu razem z dziećmi z okazji walentynek, żeby dzieci miały trochę radości. Dawno nie byliśmy w zoo. Syn chce zobaczyć rybki. Chętnie zobaczymy wystawę - opowiadali Aneta, Damian, Tymon i Ksawier z Łodzi.

Podczas walentynkowego dnia w zoo można było dowiedzieć się, że lwy azjatyckie mają "kolczaste narzędzie tortur". Podczas wysuwania z samicy sprawiają jej ogromny ból, co wywołuje u niej owulację. Jest też ogromny gatunek ślimaka - pomrów, który narzędzie kopulacji ma... w głowie. Lemury mają w prąciu kość, która nie jest powiązana z resztą szkieletu. Mają ją też nietoperze, goryle i szympansy.

Kolejna próba oszustwa w sieci

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie